• Wpisów:1096
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 17:39
  • Licznik odwiedzin:40 033 / 2440 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
cześć wam ; *
Wpadłam tylko że by poinformować was że z tego bloga już nie będę korzystać, założyłam nowego http://ravvvvr.pinger.pl/ i mam nadzieje że będziecie bacznie śledzić moje posty jak dawniej : D Więc wbijajcie, komentujcie dodawajcie do obserwowanych i wgl. Zapraszam ! : )
 

 
Wymyślasz milion powodów dlaczego go tak bardzo nienawidzisz, ale i tak między Twoimi oddechami słychać jeszcze cichutkie westchnienia miłości...
 

 
Kobiece "nic" ma przynajmniej siedem znaczeń: - mogłeś nie oglądać się za tą suką, - mogłeś nie rozmawiać z tamtą dziwką, - mogłeś pokazać jak ci zależy, - mogłeś być ze mną szczery, - nie chce mi się tego tłumaczyć, - mam okres - odpierdol się, - nie powiem ci, bo nie chcę, żebyś wyśmiał mi się w twarz...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bo ja nie odchodzę, ja tylko pierwsza mówię żegnaj.
 

 
Skąd wzięło sie słowo 'ex' którym nazywamy na byłą/byłego? proste. 'ex' to skrót od słowa 'example' czyli 'przykład' .
 

 

Udręczony romantyk nie jest w stanie odmówić.
 

 
Szeptała coś dziwnego jakby prosiła: Boże zabierz mnie do Niego...
 

 
Jak byłam młodsza, to nienawidziłam chodzić na śluby . prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie, szturchały mnie w ramię mówiąc : "no, teraz twoja kolej!'' . przestały, kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach . xd
 

 
ta idealna całość ;*
 

 
Niech to trwa, nigdy się nie kończy, nawet śmierć nas nie rozłączy ! <3
 

 
Mogłabym nie spać tylko po to, żeby słuchać jak oddychasz.. < 3
 

 
A wszyscy mieli ją za grzeczną dziewczynkę dopóki nie zobaczyli jej z nieodpowiednim towarzystwem, z papierosem w ustach.. a to wszystko było przez tego jednego, którego chyba wciąż kochała.
 

 

chcesz to się staraj, nie chcesz spierdalaj
 

 

było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem.nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzwowniłeś, gdy wiedziałeś, że mam przechodzić przez ten ciemny park. czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. powiedziałam Ci o tym. wiedziałam, że szykują się kłopoty - kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się. zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić sytuację , ale na marne. zabrali mi torbę. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple. kojarzyłam ich. w pięć minut swoje rzeczy miałam z powrotem. spytali, czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu. byłam w szoku , non stop pytając : " ale jak, skąd ? ". w końcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc: " masz tak zajebistego chłopaka, że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to ".uśmiechnęłam się tylko pod nosem, a w oku zakręciła mi się łza.